Musée d’Orsay – skarbnica impresjonistów

Tadeusz Deptuła

Musee d'Orsay

Musée d’Orsay – to jedno z najmłodszych (ma zaledwie 34 lata), najmodniejszych i najlepszych muzeów świata. Architekt Wiktor Laloux projektujący w końcówce XIX stulecia dworzec kolejowy w najśmielszych snach nawet nie przypuszczał, że obiekt ten – dzięki determinacji Paryżan - stanie się świątynią sztuki.

 W 1898 roku otrzymał on zlecenie zaprojektowania nowego dworca od kolejowej Kompanii Orleańskiej, która kupiła w centrum Paryża działkę z ruinami dawnego pałacu d’Orsay. Praca była bardzo pilna, bo nowy Gare d’Orsay miał obsługiwać gości paryskiej Wystawy Światowej w 1900 roku. Hala o długości 135 m i szerokości 40 m została przykryta metalową konstrukcją ze szklanym, kolebkowym dachem. Eklektyczną fasadę pokryto jasnymi stiukami. Wewnątrz mieściło się 16 peronów, restauracja, sala bankietowa oraz luksusowy hotel na 400 miejsc. Jak przystało na wybudowany w okresie fin de siècle obiekt, zdobią go niezliczone dekoracje, posągi, płaskorzeźby. Na każdym dworcu musi być zegar – tu w wieżach na przeciwległych krańcach budynku umieszczono dwa, ogromne i niezwykle bogato zdobione. Szybko jednak okazało się, że wraz z postępem technologicznym dworzec jest nieprzydatny, za mały, za krótki. Elektryfikacja kolei spowodowała wydłużenie składów pociągów, które nie mieściły się w peronach. Dwa lata po śmierci projektanta (zmarł w 1937) dworzec został zamknięty. Kilka dziesięcioleci stał pusty lub wykorzystywany sporadycznie, były nawet pomysły wyburzenia go i tylko nacisk opinii publicznej i mediów spowodował, że przeznaczono go na nowe muzeum sztuki XIX wieku, którego stał się pierwszym i największym eksponatem. Instytucja miała prezentować zbiory młodsze niż te w Luwrze, a starsze niż w Centrum Pompidou.

Modernizację wnętrz powierzono popularnej wówczas włoskiej architekt Gae Aulenti. Uroczystego otwarcia Musée d’Orsay dokonał prezydent François Mitterrand 1 grudnia 1986 roku. Kilka dni później weszli tam pierwsi zwiedzający. Do dziś progi muzeum przekracza rocznie ponad 4 mln osób. To obowiązkowy punkt w programie pobytu każdego gościa nad Sekwaną. W rankingu serwisu TripAdvisor w 2018 r. zdetronizowało nawet nowojorskie Metropolitan Museum of Art.

Musée d’Orsay ma około 45 tys. m. kw. powierzchni, na której zgromadzono nie tylko obrazy, ale także wiele tysięcy eksponatów z innych dziedzin sztuki: rzeźby, fotografie, grafiki, rysunki architektoniczne, zbiory rzemiosła artystycznego, meble, lampy, wazy, misy. Trzonem ekspozycji pozostaje jednak najwspanialsza kolekcja dziewiętnastowiecznego malarstwa francuskiego – dzieła Delacroix, Puvisa de Chavannesa, Maneta, Moneta, Renoira, Degasa, van Gogha, Bonnarda, także Seurata, Cabanela i Moreau i wielu innych. Ukazują one całość artystycznych zjawisk epoki, ich różnorodność tematyczną i formalną. Najstarsze prace pochodzą z przełomowego roku 1848 – z okresu Wiosny Ludów. Najpóźniejsze, zwiastujące pojawienie się fowizmu i ekspresjonizmu, powstały w dekadzie poprzedzającej I Wojnę Światową, choć obrazy reprezentujące twórczość takich długowiecznych impresjonistów jak Monet czy Renoir pochodzą z całego okresu ich życia.

Zgromadzone dzieła w dużej części były już wcześniej wystawiane w Luwrze, w Centrum Sztuki Jeu de Paume, w Muzeum Sztuki Nowoczesnej - Centrum Pompidou oraz w Muzeum Luksemburskim. Na szybkie powiększanie zbiorów ma ogromny wpływ francuski system podatkowy, który umożliwia zamianę podatku spadkowego na donację dzieł sztuki. Wielki wkład mają także francuscy kolekcjonerzy, którzy podarowali wiele najważniejszych z dzisiejszego punktu widzenia płócien. To m.in. Balkon, Flecista, Lola da ValenceŚniadanie na trawie Maneta, Bal w Moulin de la Galette Renoira, Absynt Degasa, Zaklinaczka węży Celnika Rousseau, AutoportretKościół w Auveres-sur-Oise van Gogha. Dzięki szczodrości rodzin artystów możemy dziś oglądać cenne prace Courbeta, Bazille’a, Moneta, Lautreca, Renoira, Signaca, Sérusiera, Redona.

„Bez tych wspaniałych darczyńców byłoby dziś małym, prowincjonalnym, zacofanym, zapomnianym muzeum” - pisze w przedmowie do albumu MUSÉE D’ORSAY Arcydzieła malarstwa Francoise Cachin, była dyrektorka tej placówki i kuratorka zbiorów.

Muzeum posiada także piękne, systematycznie powiększane zbiory malarstwa obcego, m.in. płótna Makarta, Burne-Jonesa, Stucka, Klimta, Knopffa, Strindberga, Rusinola, Muncha, Hodlera. Polskim akcentem są obrazy Olgi Boznańskiej, która przez 42 lata (z przerwami) mieszkała i tworzyła w Paryżu (pięć lat temu mogliśmy oglądać retrospektywną wystawę jej dzieł w Krakowie i Warszawie). Dzięki tym zbiorom placówka może z powodzeniem przedstawić panoramę europejskiej sztuki aż do przełomu XIX i XX wieku.

Przedstawiany album MUSÉE D’ORSAY Arcydzieła malarstwa zawiera 827 reprodukcji oraz 22 powiększenia obrazów i jest jedyną publikacją tak wyczerpująco prezentującą zbiory. Jej autorem jest Robert Rosenblum, wybitny historyk sztuki, profesor na uniwersytecie nowojorskim, wykładowca w Princeton, Yale, na uniwersytecie w Michigan, w Berlinie i w Oksfordzie. Ma na swoim koncie wiele publikacji na temat sztuki.

Naczelna teza albumu to postulat docenienia artystów „pośledniejszych”, dawniej odrzucanych przez zwolenników dogmatycznej nowoczesności, a mających różnorodne wpływy i powiązania z twórczością uznanych mistrzów. Rozpoczyna go omówienie sztuki akademickiej, pozwalające poznać twórczość takich malarzy jak: Bouguereau i Gérôme, którzy długo ignorowani, obecnie cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Wśród obrazów wpisujących się w nurt realizmu zachwycają Kobiety zbierające kłosy Milleta i Portret matki amerykańskiego artysty Whistlera. Następnie zaprezentowane zostało malarstwo wielkich impresjonistów, stanowiące najsłynniejszą część zbiorów Musée d’Orsay, między innymi Bal w Moulin de la Galette Renoira, Kobiety w ogrodzie Moneta, Kołyska Morisot, Kościół w Auveres-sur-Oise van Gogha, a także impresjonistyczne obrazy artystów pochodzących spoza Francji. Wśród dzieł późniejszych reprodukowanych w książce warto zwrócić uwagę na ekspresyjne prace Muncha, oniryczne kompozycje Redona czy wreszcie tajemnicze dzieła „Celnika” Rousseau.

Dziewięćdziesiąt sześć esejów poświęconych arcydziełom z kolekcji Musée d’Orsay cechuje erudycja i ogromny entuzjazm autora. Czy tematem jest malarstwo Courbeta czy Bonnarda autor z niezwykłą wnikliwością ukazuje nam szczegóły, ukryte znaczenia i niespodziewane związki pomiędzy sztuką nowatorów a ich artystycznym otoczeniem. Jest to ogromna dawka solidnej wiedzy podana w nadzwyczaj lekkostrawnej formie.

Gdy ćwierć wieku temu zwiedzałem Muzeum d’Orsay trafiłem na szczególny dzień 1995 roku, kiedy po raz pierwszy pokazano publicznie Pochodzenie świata - nawet dzisiaj budzące kontrowersje płótno Gustava Courbeta. Olej o wymiarach 46 x 55 cm przedstawia niezwykle erotyczną kompozycję: łono wraz z brzuchem nagiej, leżącej z rozłożonymi nogami kobiety. Artysta namalował je w 1866 roku na zamówienie tureckiego dyplomaty Chalil-Beja. Osoba modelki była powodem wielu domysłów, być może nawet jednego gwałtownego rozstania. Obecnie uznaje się, że była nią kochanka zamawiającego. Umieszczenie na ekspozycji tego skrzętnego ukrywanego przed szerszą publicznością przez ponad sto lat dzieła było wielką sensacją nie tylko z powodu tematyki, lecz także z powodu jego skomplikowanych losów, peregrynacji po Europie, procesu o podział spadku i innych sensacyjnych zdarzeń, które stały się nawet kanwą książki mającej cechy dobrego kryminału. Do dziś pamiętam tłumy, jakie gromadziły się przed tym obrazem, głośno dające wyraz swym zachwytom albo oburzeniu „sprośnym” tematem.

Pobierz pdf

Pobierz katalog książek
2019/2020

Zapisz się do newslettera
i bądź na biężąco!